Fundusze EuropejskieSamorząd Województwa WielkopolskiegoWCPiTUnia Europejska
    • 16-10-2017

    Rak płuca: przybywa skutecznych terapii, gorzej z ich dostępnością

    Według Krajowego Rejestru Nowotworów rak płuca jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym w Polsce. Choruje na niego co piąty pacjent onkologiczny i co dziesiąta pacjentka. W 2014 r. rak płuca był przyczyną większej liczby zgonów niż - łącznie - rak piersi, jelita grubego i prostaty.

    - Rak płuca jest rozpoznawany w Polsce u ok. 22 tysięcy osób rocznie. Zachorowalność u mężczyzn zmniejsza się w ostatnich latach, ale niekorzystnym zjawiskiem jest znaczne zwiększenie zachorowalności u kobiet - ponad 7,6 tys. zachorowań w 2015 r. wobec ok. 4,8 tys. w roku 2005 - pisze prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej, w komentarzu do raportu „Obraz raka płuca w Polsce” (HealthQuest, Warszawa, marzec 2017 r.).

    Więcej zgonów niż nowych zachorowań
    Rak płuca wciąż pozostaje najczęstszą przyczyną zgonu z powodu nowotworu złośliwego w Polsce (odpowiada za ok. 60% zgonów będących wynikiem chorób nowotworowych).

    - Liczba zgonów jest nawet wyższa niż liczba nowych zachorowań. Przeżycia 5 lat po diagnozie wynoszą niewiele ponad 13 proc. chorych: to dramat w porównaniu z innymi często występującymi nowotworami - przypomina w jednym z wywiadów prof. Rodryg Ramlau, kierownik Katedry Katedry i Kliniki Onkologii UM w Poznaniu.

    W 2014 r. zanotowano w naszym kraju 22 003 nowe przypadki zachorowania na raka płuca oraz 23 176 zgonów z powodu tego nowotworu. Kolejnym, bardzo niekorzystnym zjawiskiem jest rozpoznawanie raka płuca - u większości pacjentów (60%) - w stadium zaawansowanym (IIIB lub IV). Odsetek 2-letnich przeżyć na tym etapie rozwoju choroby sięga zaledwie kilka procent.

    W żależności od typu histologicznego (rodzaju komórek nowotworowych) wyróżnia się niedrobnokomórkowego (NDRP - ok. 85% przypadków) i drobnokomórkowego raka płuca (DRP - ok. 15%). Z kolei NDRP dzieli się na płaskonabłonkowy (30% zachorowań), niepłaskonabłonkowy (60%) i nieokreślony rak płuca (10%).

    Uzasadnione nadzieje wśród chorych budzi przełomowy wręcz postęp w leczeniu raka płuca. Pojawiły się nowe terapie będące szansą na przedłużenie życia pacjentów, którzy do tej pory nie mieli żadnych możliwości leczenia. Do tych farmakoterapii, między innymi, należy grupa leków immunokompetentnych (immunologicznych), między innymi: inhibitory PD-1 (niwolumab i pembrolizumab); inhibitory PD-L1 (atezolizumab, awelumab, durwalumab); przeciwciała monoklonalne (rakotumomab).

    Szansa po niepowodzeniu wcześniejszego leczenia
    W 2015 r. w Unii Europejskiej, a tym samym w Polsce, zarejestrowany został niwolumab - w leczeniu miejscowo zaawansowanego lub przerzutowego płaskonabłonkowego i niepłaskonabłonkowego NDRP.


    - Jest to jeden z kilku leków - we wskazaniu dotyczącym leczenia NDRP - oczekujących obecnie w Ministerstwie Zdrowia na decyzję dotyczącą objęcia refundacją - mówi prof. Paweł Krawczyk, kierownik Pracowni Immunologii i Genetyki w Katedrze i Klinice Pneumonologii, Onkologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

    Dodaje: - Leki te uzyskały negatywną ocenę AOTMiT, jeżeli chodzi o skuteczność kliniczną i efektywność finansową, mimo że wszystkie mają rejestrację EMA (Europejska Agencja Leków), czyli urzędnicy europejscy uznali, że te terapie działają.

    Prof. Krawczyk wskazuje, że w przypadku pembrolizumabu AOTMiT wydał pozytywną opinię dotyczącą skuteczności tego leku w pierwszej linii leczenia chorych na NDRP. - Refundowanie pozostałych leków we wspomnianym wskazaniu, będzie miało - w opinii AOTMiT - niekorzystny wpływ na budżet płatnika, obciążając go dodatkowo w stosunku do refundowanej już chemioterapii - tłumaczy nasz rozmówca.

    Przypomnijmy, że podczas wrześniowego Kongresu Europejskiego Towarzystwa Onkologii Medycznej 2017 (ESMO), zaprezentowano dane na temat wieloletnich przeżyć, osiągniętych dzięki terapii niwolumabem u pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca po niepowodzeniu wcześniejszego leczenia. Po upływie trzech lat przy leczeniu niwolumabem uzyskano niemal trzykrotnie większe odsetki przeżyć całkowitych w porównaniu do terapii docetakselem w płaskonabłonkowym NDRP.

    Natomiast 20 września br. brytyjska agencja NICE (odpowiada m.in. za opiniowanie procedur i rekomendowanie ich finansowania przez NHS) opublikowała raport, w którym rekomenduje stosowanie immunoterapii niwolumabem w leczeniu niedrobnokomórkowego raka płuca. W Europie niwolumab jest obecnie refundowany w leczeniu płaskonabłonkowego NDRP w Danii, Finlandii, Niemczech, Włoszech, Luksemburgu, Holandii, Hiszpanii, Szwecji, Szwajcarii, Grecji i na Węgrzech.

    Trwają negocjacje, a pacjenci czekają
    A w Polsce? - Obecnie toczą się negocjacje cenowe w Komisji Ekonomicznej dotyczące nowych terapii w raku płuca. Dwa leki już są po tych negocjacjach - nintedanib (dla chorych z niepłaskonabłonkowym rakiem płuca) i niwolumab (dla chorych z płaskonabłonkowym rakiem płuca). Wydaje się, że te dwa leki są najbliżej objęcia refundacją - dodaje prof. Krawczyk.


    Zwraca jednak uwagę, ze podczas spotkania 12 września br. w resorcie zdrowia, pacjenci zostali poinformowani, że obecnie nie ma finansowych możliwości, aby nowe leki w terapii raka płuca trafiły na listopadową listę refundacyjną w ramach programów lekowych.

    - Dzieje się tak, mimo że obniżyła się znacząco cena pemetreksedu, zwalniając tym samym dużą pulę pieniędzy w programach lekowych (są już znacznie tańsze generyki tego leku). Ministerstwo uznało jednak, że te środki będą mogły być przesuwane pomiędzy poszczególnymi programami, dotyczącymi różnych nowotworów, np. raka piersi - tłumaczy specjalista.

    Wyjaśnia, że rak płaskonabłonkowy jest nowotworem, w którym nie występują nieprawidłowości genetyczne, umożliwiające zakwalifikowanie chorych do terapii ukierunkowanych molekularnie. - Są to pacjenci palący papierosy, dlatego występuje u nich bardzo duża liczba różnych mutacji somatycznych. Skutkuje to powstaniem bardzo dużej liczby antygenów swoistych nowotworowo. Efektem tego są z kolei duże potencjalne możliwości zastosowania immunoterapii w tym typie nowotworu - wyjaśnia ekspert.

    Strzał w dziesiątkę
    Dodaje: - Nie dziwi zatem fakt, że włączając do terapii lek immunokompetentny, jakim jest na przykład niwolumab czy pembrolizumab, dochodzi do wzmocnienia odpowiedzi immunologicznej przeciwko już bardzo immunogennemu nowotworowi. Taka terapia okazała się strzałem w dziesiątkę. Jeśli chodzi o niedrobnokomórkowego płaskonabłonkowego raka płuca, leki z tej grupy działają bardzo dobrze. Nie oznacza to oczywiście, że każdy pacjent odpowie na tego typu leczenie.

    - W przypadku nowotworu immunogennego wystarczy układowi immunologicznemu trochę pomóc, dzięki czemu u niektórych pacjentów udaje się uzyskać trwałą remisję choroby - tłumaczy specjalista.

    Wskazuje jednocześnie, że wbrew obawom Ministerstwa Zdrowia, z tego rodzaju leczenia nie będzie korzystała bardzo duża grupa chorych. Ogólna liczba osób z płaskonabłonkowym rakiem płuca sięga w Polsce ok. 7 tysięcy, ale jest wiele czynników wykluczających pacjentów z możliwości zastosowania u nich immunoterapii.

    To nie jest duża grupa pacjentów
    - Z tej liczby musimy odjąć pacjentów operowanych. Jest też znaczna grupa chorych, których zły stan już od początku wyklucza immunoterapię. Są też chorzy leczeni chemio- i radioterapią, a tylko ok. 50% pacjentów po chemioterapii pierwszej linii kwalifikuje się do terapii drugiej linii (chemioterapia lub immunoterapia) - wymienia prof. Krawczyk.


    Informuje, że szacunkowo można przyjąć, iż w ciągu roku do immunoterapii kwalifikowałoby się ok. 1500 chorych z płaskonabłonkowym NDRP, z których korzyść z leczenia odniosłoby ok. 30% leczonych. - To naprawdę dużo w porównaniu z chemioterapią drugiej linii, która jest skuteczna tylko u 10% chorych - zaznacza profesor.

    Zwraca uwagę, że obciążenie budżetu nie będzie więc szczególnie duże: - Korzyść u tych 30% pacjentów polega m.in. na długotrwałych, wielomiesięcznych remisjach, a u kilku procent to nawet 2-4-letnie okresy bez progresji choroby. Przy chemioterapii drugiej linii takie wyniki są nieosiągalne, a okres przeżycia to przeciętnie 4-6 miesięcy. Tego, kto odniesie korzyść z zastosowania immunoterapii, nie dowiemy się oczywiście, jeśli nie zastosujemy jej u wszystkich chorych na raka płaskonabłonkowego zakwalifikowanych do tego leczenia - podkreśla specjalista.

    Bariera cenowa
    - Niestety, mimo że od 2015 r. w Unii Europejskiej, a więc także w naszym kraju, są zarejestrowane leki dające opisane korzyści, w Polsce dla zdecydowanej większości pacjentów są one, ze względu na barierę cenową, praktycznie niedostępne. W przypadku immunoterapii to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych co 2-3 tygodnie, co najmniej przez dwa miesiące - informuje prof. Krawczyk.

    Przypomina, że nakłady na programy lekowe na przykład w raku piersi są obecnie zdecydowanie większe niż w raku płuca: - Publiczne nakłady w ramach programów lekowych dla pacjentów z rakiem płuca stanowią obecnie zaledwie 2-3% wydatków płatnika na wszystkie innowacyjne terapie w onkologii! - zaznacza.

    Dlaczego tak się dzieje? - Jednym z powodów jest brak silnego lobby ze strony zarówno pacjentów z rakiem płuca, jak i lekarzy. Ruch Amazonek jest przykładem sukcesu działań w zakresie budowania społecznej świadomości dotyczącej raka piersi. Dlatego, w przypadku chorych z rakiem płuca, bardzo ważne są takie przedsięwzięcia jak np. Forum Raka Płuca, będące platformą współpracy między środowiskiem medycznym a organizacjami pacjentów. Kampanie społeczne i edukacyjne są równie istotne jak rozmowy z decydentami - konkluduje prof. Paweł Krawczyk.
    Pacjenci: rak płuca nie jest medialny
    - Jako pacjenci z rakiem płuca wciąż nie czujemy się podmiotem w rozmowach z decydentami. Dzieje się tak m.in. dlatego, że ten nowotwór jest w naszym kraju dyskryminowany, także pod względem wydatków publicznych na jego leczenie - na przykład w porównaniu z rakiem piersi czy chorobami naczyniowo-sercowymi - stwierdza Anna Żyłowska, prezes szczecińskiego oddziału Stowarzyszenia Walki  z Rakiem Płuca.

    - Traktuje się nas jako winnych samym sobie, bo główną przyczyną raka płuca jest palenie tytoniu. Tyle że do zawałów serca także przyczynia się palenie, ale wysokich nakładów na kardiologię nikt nie kwestionuje - dodaje.

    Wskazuje, że rak płuca nie jest „nośny” medialnie ani społecznie: - Może dlatego, że nas, osób żyjących z tą chorobą, jest garstka. Ten nowotwór cechuje wysoka śmiertelność, ale ten wskaźnik w Polsce jest wyższy niż w większości krajów europejskich, w których dostęp do różnych opcji leczenia jest znacznie lepszy niż u nas - podkreśla.

    Podkreśla, że osób z płaskonabłonkowym rakiem płuca, którym w drugim rzucie leczenia mogą pomóc między innymi leki immunologiczne - refundowane już w wielu krajach Europy - jest w Polsce znacznie mniej niż 1 tysiąc.

    Wcześniej wykrywać, aby skutecznie leczyć
    - Czy naprawdę tych kilkuset chorych trzeba pozostawiać bez żadnej nadziei na przedłużenie życia? Znam pacjenta z rakiem płuca ze Szkocji, u którego od początku była stosowana immunoterapia. Efekt - żyje już ponad 4 lata do podjęcia tej terapii! - mówi Anna Żyłowska.

    Przyznaje, że z drugiej strony trzeba budować społeczną świadomość dotyczącą konieczności badań profilaktycznych i możliwości skutecznego leczenia raka płuca w przypadku wczesnego rozpoznania tego nowotworu. - Na razie głos pacjentów z tą chorobą w Polsce słabo przebija się do mediów. Chcemy to zmienić, dlatego angażujemy się w różne przedsięwzięcia, między innymi Forum Raka Płuca - dodaje.

    - Wczesne wykrywanie raka płuca jest bardzo ważne, ponieważ ta choroba rozwija się bezobjawowo i bardzo często jest diagnozowana przypadkiem, przy okazji innych badań - np. związku z zapaleniem płuc. Działam w naszym stowarzyszeniu już 10 lat i od samego początku walczę o to, aby przywrócić powszechne badania płuc, chociażby zwykłe prześwietlenie przynajmniej raz w roku - podsumowuje Anna Żyłowska

    Rynek Zdrowia.

    ← Powrót

Korzystając z tej strony, wyrażasz automatycznie zgodę na zapis lub wykorzystanie plików cookies. Twoja przeglądarka internetowa umożliwia Ci zarządzanie ustawieniami tych plików. Jeśli nie chcesz, by ta informacja wyświetliła się ponownie, kliknij "zgadzam się".