Fundusze EuropejskieSamorząd Województwa WielkopolskiegoWCPiTUnia Europejska
    • 28-01-2015

    Eksperci: narodowy program zwalczania raka powinien być przyjęty w tym roku

    Na wtorkowej (27 stycznia) konferencji prasowej w Warszawie poinformowano, że Polskie Towarzystwo Onkologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, Polskie Towarzystwo Chirurgii Onkologicznej oraz Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych podpisały porozumienie.

    Teraz zajmą się opracowaniem założeń drugiej edycji Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych - na lata 2016-2025.

    Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego prof. Jacek Fijuth podkreślił, że wyniki leczenia nowotworów w Polsce wciąż są gorsze niż w krajach Europy Zachodniej i USA.

    W Europie pięcioletnie wyleczenie uzyskuje się w przypadku ok. 48 proc. chorych na raka, w Polsce wskaźnik ten jest średnio o 10 pkt. proc. gorszy. Wyższe niż na Zachodzie są w naszym kraju także wskaźniki dotyczące umieralności na nowotwory złośliwe.

    Jak zaznaczył, sytuacji tej nie zmieniła realizacja pierwszej edycji narodowego programu zwalczania raka. Wskazał, że jednym z powodów tego jest nieprzestrzeganie przez Polaków zasad profilaktyki onkologicznej. W Polsce najczęstszym nowotworem (20 proc.) jest rak płuca, choć znany jest w tym wypadku czynnik wywołujący chorobę - palenie tytoniu.

    W ocenie prof. Fijutha nowa edycja programu powinna położyć większy nacisk na promocję zdrowego trybu życia, m.in. stosowania właściwej diety, wysiłku fizycznego i unikania nadmiernego korzystania z promieniowania słonecznego.

    Przewodniczący PTO podkreślił, że większą niż dotąd rolę w profilaktyce nowotworowej powinny odgrywać badania przesiewowe, dzięki którym możliwe jest wykrycie zmian nowotworowych na wczesnym etapie choroby. Jak dodał, badania przesiewowe w połączeniu z dobrze zorganizowanym procesem leczenia pozwoliłoby uzyskać zwiększenie odsetka całkowitych wyleczeń i wydłużenia czasu przeżycia pacjentów.

    Jego zdaniem dla skuteczniejszej walki z rakiem należy też wyeliminować regionalne różnice w dostępie m.in. do radioterapii, bo w 13 na 16 województw wciąż nie osiągnięto wskaźników dotyczących dostępu do leczenia tą metodą zalecanych przez Światową Organizację Zdrowia i Unię Europejską.

    W ocenie prof. Jacka Fijutha koordynacją realizacji narodowego programu na lata 2016-2025 powinna zająć się centralna, specjalnie do tego powołana instytucja, wzorem np. Krajowego Centrum ds. AIDS.

    Jak wyjaśnił prezes Obywatelskiego Porozumienia na rzecz Onkologii Szymon Chrostowski, dziś każde województwo we własnym zakresie realizuje działania edukacyjne dot. nowotworów i programy profilaktyczne np. w zakresie badań przesiewowych.

    - Taka jednostka centralna koordynowałaby działania w całym kraju (...) Chodzi o to, byśmy, powołując taką jednostkę, mieli pieczę nad całym krajem i centralnie zarządzali edukacją i zakupami. I przede wszystkim, by była to jednostka, która będzie pokazywała efekty swojej działalności - powiedział.

    Wśród rozwiązań rekomendowanych przez towarzystwa naukowe do wdrożenia w nowym programie znalazły się też m.in.: podniesienie jakości życia pacjentów onkologicznych poprzez wdrożenie programów rehabilitacji, wprowadzenie rozwiązań, które gwarantowałyby równy dostęp do nowoczesnych terapii oraz zwiększenie roli organizacji pacjentów w procesie kształtowania polityki zdrowotnej państwa, np. poprzez wprowadzenie ich nadzoru nad dostępem do leczenia drogimi terapiami (na wzór rozwiązań w innych programach lekowych finansowanych przez NFZ).

    Szymon Chrostowski przypomniał, że podstawowe postulaty organizacji pacjenckich, jak np. określenie maksymalnego czasu oczekiwania na diagnostykę i leczenie, już zostały uwzględnione przez resort zdrowia w pakiecie onkologicznym.

    Dodał, że przy MZ powstała też Rada Programowa, w której uczestniczą towarzystwa naukowe i organizacje pacjenckie, które mają wypracować założenia do nowej edycji Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych.

    Pierwsza edycja wspomnianego programu została rozpoczęta w 2006 r. i potrwa do końca br. W sierpniu ub.r. NIK negatywnie oceniła skuteczność jego realizacji przez Ministerstwo Zdrowia w latach 2009-2013.

    Izba wskazywała m.in., że mimo wydatkowania prawie 2 mld zł pacjenci objęci programem wciąż zbyt długo czekają na rozpoczęcie radioterapii, zbyt mało kobiet zgłasza się na mammografię i na cytologię, a wskaźniki wykrywania i leczenia nowotworów wciąż znacznie odbiegają od średnich europejskich.

    MZ odpowiadał, że przygotowywany na kolejne lata program będzie oparty na nowych zasadach, tak by profilaktyka przeciwnowotworowa była bardziej efektywna. Wskazywał też, że poprawie wskaźników dotyczących chorób nowotworowych służyć ma wprowadzenie pakietu onkologicznego. Ten zaczął funkcjonować z początkiem br.

    W ramach pakietu pacjent, który otrzyma kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego, powinien zgłosić się do lekarza specjalisty. Od momentu, gdy zostanie wpisany na listę osób oczekujących na konsultację specjalisty do postawienia diagnozy nie powinno minąć więcej niż 9 tygodni. Świadczenia związane z diagnostyką i leczeniem nowotworów złośliwych w ramach karty są rozliczane bez limitów.

    Rynek Zdrowia

    ← Powrót

Korzystając z tej strony, wyrażasz automatycznie zgodę na zapis lub wykorzystanie plików cookies. Twoja przeglądarka internetowa umożliwia Ci zarządzanie ustawieniami tych plików. Jeśli nie chcesz, by ta informacja wyświetliła się ponownie, kliknij "zgadzam się".