Fundusze EuropejskieSamorząd Województwa WielkopolskiegoWCPiTUnia Europejska
    • 27-01-2015

    Warunki do przeszczepiania są, z donacjami mamy problem

    - Nie akceptujemy tych liczb. Mamy stagnację w donacjach i trzeba przebić ten mur - apelował prof. Marian Zembala, szef SCCS.

    W poniedziałek (26 stycznia) w Ogólnopolskim Dniu Transplantacji podczas konferencji w Śląskim Centrum Chorób Serca przypomniano, że w Polsce na liście oczekujących na przeszczepy znajduje się ok. 1550 osób. Rocznie w naszym kraju umiera 380 tys. ludzi. W 2012 r. 780 ze zmarłych zostało zgłoszonych jako potencjalni dawcy narządów, a 615 z nich zostało dawcami.

    - Nie możemy marnować dawców. Mamy stagnację w donacjach i trzeba przebić ten mur. Kluczem do zmiany tego stanu jest środowisko lekarskie, a w nim, nie tylko anestezjolodzy - mówi prof. Marian Zembala.

    Brakuje tylko dawców
    Dyrektor Centrum wskazał, że nie akceptuje liczby ponad 30 przeszczepów w zarządzanym przez niego ośrodku. Podał, że w podobnym do zabrzańskiego ośrodka we Francji wykonuje się 140 przeszczepów serca rocznie.

    - W Zabrzu moglibyśmy śmiało robić 80 przeszczepów rocznie. Niczego nam nie brakuje... oprócz dawców - akcentował prof. Zembala.

    Podkreślił przy tym znaczenie działań w zakresie edukacji i promocji idei transplantacji realizowanych w ramach Narodowego Programu Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej, na które składają się m.in. warsztaty transplantacyjne, edukacja formalno-prawna, edukacja medialna i promocja transplantacji oraz edukacja medyczna - poszerzenie wiadomości z zakresu identyfikacji śmierci mózgu personelu oddziałów anestezjologii, neurologii, neurochirurgii oraz SOR.

    Prof. Michał Zakliczyński, kierownik Oddziału Klinicznego Kardiochirurgii i Transplantologii poinformował, że pomimo wysiłku kardiochirurgów i transplantologów liczba transplantacji serca zmniejsza się - spada o jedną, dwie rocznie. W ostatnich latach było to: 2012 - 36, 2013 - 35, 2014 - 34 przeszczepień.

    - Jeśli spojrzeć na 1999 r. (57 przeszczepień - przyp. red.), to być może te lata, kiedy przekraczaliśmy 50 zabiegów rocznie minęły bezpowrotnie, ale chcielibyśmy utrzymać przynajmniej liczbę 40 przeszczepów rocznie. Obecna tendencja jest spadkowa i to, co czuję to jest raczej niepokój a nie duma - mówił prof. Zakliczyński przyznając, że jednocześnie cieszy fakt, że rośnie liczba transplantacji dziecięcych.

    Pokonują bariery
    Dr Roman Przybylski, specjalista kardiochirurg, I zastępca ordynatora Oddziału Klinicznego Kardiochirurgii i Transplantologii wspomniał m.in., że w 2007 r. lekarze z SCCS pokonali kolejną barierę przeszczepiając serce u noworodków, a w latach 2000-2013 wykonali 83 przeszczepy ortotopowe serca u dzieci - Centrum jest środkiem, w który wykonuje najwięcej tego typu przeszczepów w Polsce.

    Zabrzański ośrodek prowadzi też największy w kraju program transplantacji płuc u dorosłych i dzieci, w tym także u chorych na mukowiscydozę.

    Dr Sławomir Żegleń, specjalista transplantologii klinicznej, przypomniał o najważniejszych wydarzeniach w historii przeszczepów płuc w Polsce, które wiążą się z zabrzańskim SCCS: 2001 r. - przeszczep płuc i serca, 2004 r. - pierwszy przeszczep pojedynczego płuca metodą małoinwazyjną, 2008 r. - pierwsza retransplantacja, 2008 r. -pierwszy przeszczep IPAH (pierwotne ciśnienie tętnicze płucne), 2009 r. - pierwszy przeszczep chorej wentylowanej mechanicznej, 2011 r. - pierwszy przeszczep płuc u chorego z mukowiscydozą.

    Więcej przeszczepień obu płuc
    - Wreszcie 2012 r. to pierwszy przeszczep u dziecka chorego na mukowiscydozę - transplantację wykonano u dwóch nastolatków. Do tej pory zrobiliśmy blisko 100 przeszczepów płuc. Wzrasta nam ilość przeszczepów obu płuc - wyliczał dr Żegleń.

    Wskazał, że obecnie Śląskie Centrum Chorób Serca prowadzi największy w kraju program transplantacji u dorosłych i dzieci. W planach ma zaś programy, który skutkować będzie poszerzeniem puli dawców. Jak podał dr Sławomir Żegleń na całym świecie 1/3 dawców serca nadaje się, by być dawcami płuc.

    - Chcemy się zatroszczyć o to, by tę pulę poszerzyć m.in. stosując kondycjonowanie płuca, czyli po pobraniu od dawcy, usprawnianie jego funkcji, a potem przeszczepienie. Są specjalne urządzenia dedykowane do tego typu procedur. W zakresie tym szkolił się w General Hospital w Toronto dr Wojciech Karolak, więc mamy know-how. Potrzebne są tylko środki. Widzimy w tym szansę na zwiększenie liczby dawców, a w związku z tym i przeszczepów - mówił dr Żegleń.

    Wskazał, że przed zespołem ŚCCS stoi kolejne wielkie wyzwanie - przeszczepy płuc przeprowadzane u osób w stanie skrajnie ciężkim, wspomaganych krążeniem pozaustrojowym i systemem EMO.

    - Takie przeszczepy to Mount Everest transplantologii i wykonuje je tylko kilka ośrodków na świecie - wskazał specjalista.

    Będą większe możliwości
    Wielki potencjał uwolniony zostanie wraz z oddaniem w maju 2015 r. powstającego przy SCCS centrum kliniczno-naukowego transplantacji płuc i serca oraz leczenia mukowiscydozy u dorosłych i dzieci. Budowa tej placówki ruszyła 8 maja 2013 r. Inwestycja kosztować będzie 107 mln zł.

    - Znajdą się w niej m.in. pododdział mukowiscydozy, oddział transplantacji płuc (20 łóżek), bronchoskopia i badania płuc, 4 sale operacyjne, oddział pooperacyjny, wreszcie bank tkanek i pracownie naukowe. Uroczyste otwarcie zaplanowane jest 27 maja - powiedział prof. Zembala.

    Nowy ośrodek to nadzieja m.in. dla chorych na mukowiscydozę. Obecnie w Polsce żyje 1552 takich chorych. Aż 65,5 proc. z nich to dzieci. Transplantację płuc przeszło dotąd 37 pacjentów chorych na mukowiscydozę. Potrzeby chorych, ale i możliwości są o wiele większe

    Rynek Zdrowia

    ← Powrót

Korzystając z tej strony, wyrażasz automatycznie zgodę na zapis lub wykorzystanie plików cookies. Twoja przeglądarka internetowa umożliwia Ci zarządzanie ustawieniami tych plików. Jeśli nie chcesz, by ta informacja wyświetliła się ponownie, kliknij "zgadzam się".